Jestem tutaj

O BLOGU





Mam na imię Renata.  Mieszkam pod Warszawą. Urodzona i wychowana na Mazowszu. Z wykształcenia jestem dziennikarzem i familiologiem a od kilku lat Mamą. Życiowe sytuacje sprawiły, że na kilka lat musiałam poświęcić się nie tyle wychowaniu syna ale byciu na wyłączność dla niego przez komplikacje z jego zdrowiem. Nie był to jednak czas stracony a wręcz mogę powiedzieć, że bardzo owocny w życiowe doświadczenia.
Od kiedy pamiętam budziłam się i zasypiałam z przeświadczeniem:
"NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE"
a z biegiem lat dodałam, na bazie przeszkód, z którymi przyszło mi się zmierzyć, jego kolejną część:
"BO DOPÓKI ŻYJEMY - WSZYSTKO JEST MOŻLIWE".



BLOG - JA -  MY.

Blog jest o naszych podróżach: moich i mojego syna. Zaczęliśmy pomału opuszczać cztery ściany domu, gdy miał około trzech lat.  
Oprócz znanych z przewodników miejsc, my jak to tylko możliwe, szukamy miejsc, których w przewodnikach nie znajdujemy. Bierzemy mapę - taką tradycyjną, papierową i wybieramy miejsca niekiedy ledwo widoczne, z drogami, których niekiedy brak i tam właśnie jedziemy. I zazwyczaj odkrywamy coś, co zachwyca, zdumiewa i nasuwa pytanie: "Dlaczego o takich miejscach się nie pisze?" 

I z tego kołaczącego się po głowie pytania, powstał pomysł na ten blog. Dlatego głównym założeniem tego bloga, jest opisywanie o miejscach nieprzewodnikowych. Oczywiście nieprzewodnikowe miejsca, mogą dla wielu być dobrze znane, dlatego to będzie nasza subiektywna nieprzewodnikowa mapa. Ale postaramy się pisać też o tych dobrze wszystkim znanych miejscach, ale widzianych naszymi oczami. 



DLACZEGO PODRÓŻE?

Pamiętam jak byłam w podstawówce, rodzice kupowali gazety z programami telewizyjnymi, na których na ostatnich stronach były opisywane i przedstawiane na zdjęciach dalekie kraje i miejsca w Polsce. Wyrywałam każdą stronę i chowałam do białej teczki i strzegłam jak największej tajemnicy. To od taty dostałam w genach ciekawość świata i nawet nie tyle chęć co  ogromne pragnienie serca aby zwiedzać, widzieć, słyszeć, dotykać i zachwycać się pięknem, odmiennością świata. Mojej młodości także niczego nie brakowało z podróżniczego świata. Kilka lat spędziłam w drodze, łapiąc stopa, śpiąc pod gołym niebem i włócząc się z plecakiem tam gdzie oczy poniosły. Kiedy babcia na osiemnastki kupowała wszystkim moim siostrom i kuzynkom pierścionki ja zażyczyłam sobie duży plecak ze stelażem (takie były wtedy modne) a w gratisie dostałam śpiwór i karimatę. I z takim materialnym szczęściem weszłam w dorosłe życie. 
Teraz wiele się zmieniło. Mam samochód i dziecko. Nie wszędzie wejść można, nie wszystko zwiedzić można tak jak kiedyś ale za to można doświadczać inaczej a niekiedy nawet i więcej. Moja miłość do podróży nie ucierpiała na tym, została zmodyfikowana, przewartościowana, może jest ostrożniejsza, bardziej przemyślana, ale nadal nie brakuje jej spontaniczności, odwagi, ryzyka i przede wszystkim zachwytu i pragnienia odkrywania i doświadczania na własnej skórze, na własnych oczach i uszach, tego co świat nam ofiaruje. 
Na szczęście mój syn okazał się cudownym kompanem w każdej podróży. Jako pięciolatek potrafił przesiedzieć w samochodzie całą dziesięciogodzinną podróż, bez tabletu, bez gier, bez Internetu...  Czego chcieć więcej...



KONTAKT:

 Gdyby ktoś z Was chciałby się ze mną skontaktować, zapraszam:
blogowanieteraz@gmail.com ;



Wszystkie teksty i zdjęcia są mojego autorstwa. Nie zgadzam się na kopiowanie i udostępnianie bez mojej zgody. 



Komentarze

  1. Jestem, przeczytalam i BARDZO sie ciesze, ze pionformowalas mnie o tym nowym miejscu!! Z przyjemnoscia bede podrozowala z Wami, juz ciesze sie na kolejny wpis! Do milego poczytania!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lux, dziękuję i cieszę się, że tak szybko dotarłaś :) Tak, to kolejny ale w dużym stopniu nowy rozdział w naszym życiu i blogowym świecie. Cieszę się, że i tu będziesz mi towarzyszyć. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ciekawość świata i ludzi widoczna w poście.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ucieszyłaś mnie otwarciem tego bloga, mam nadzieję, że będziesz często pisać, szczególnie, że zamierzasz pisać o podróżach takich, jakie lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą mnie Twoje słowa :) Czy często? Tego nie wiem. Ta blogowa przerwa nauczyła mnie, że nic na siłę. To Życie pokaże gdzie nas zabierze i jak często :)

      Usuń
  4. Czekam niecierpliwie, co będzie dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Iwono w moich nowych blogowych ścianach. Cieszę się, że u mnie/nas gościsz :)

      Usuń
  5. Cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Ze względu na niepełnosprawność mało podróżuję, ale dzięki wirtualnym wycieczkom mogę poznawać ciekawe zakątki świata i Polski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej cieszę się z pomysłu na ten blog. Twoje słowa wiele znaczą dla mnie. Mam nadzieję, że będzie Ci się z nami dobrze podróżowało w tej przestrzeni a kto wie, może do zobaczenia kiedyś na prawdziwej ścieżce życia:)

      Usuń
  6. No nareszcie, fajna drogę wybrałaś, już zapisałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, dziękuję :) I miło mi znowu Ciebie u siebie gościć :)

      Usuń
  7. Bardzo się cieszę że wróciłaś. Byłam zafascynowana Twoim poprzednim blogiem i powiem szczerze, że szkoda mi bylo kiedy zniknęłaś. Jesteś - fajnie. Z cudownym Towarzyszem podróży - jeszcze lepiej 😉 A do tego tematyka bloga - taka jak lubię i mnie interesuje.
    Mam nadzieję, że z Wami odkryję ukryte zakamarki Polski i świata A zatem z niecierpliwością czekam na Wasze relacje i przesyłam wiosenne pozdrowienia 😉🌷

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękujemy:) Tak, ja też mam nadzieję, że moje pisanie uzewnętrzni się w realnym zwiedzaniu kogoś kto przeczyta. Cieszę się, że jesteś także tutaj i dziękuję:) Pozdrawiam i odwzajemniam się wiosennymi pozdrowieniami :)

      Usuń
  8. O widzisz, tyle Cie śledzę, a nawet nie wiedziałam, że urodziłas się pod Radomiem, czyli pewnie wiesz, gdzie jest Szydłowiec (tam się urodziłam i mieszkałam 19 lat).
    Podróżowanie jest cudowne, ja też uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, i te dalekie jak i zarówno te bliskie.

    A co do kierunków, to mam ten sam problem, nie mogę zapamiętać która to prawa, a która lewa strona czasami uda mi się zgadnąć, ale to nieświadomie.

    Cudowne zdjęcia, bardzo podoba mi się to drugie z tym owadem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jednak jest mniejszy niż nam się wydaje. Oczywiście, że wiem, gdzie jest Szydłowiec. Adekwatnie ja też nie wiedziałam, że jesteś akurat stąd. Nie wiem dlaczego ale byłam przekonana, że jesteś z Krakowa.
      Miejsce pochodzenia, miłość do podróży, nieodróżnianie stron, blogowanie - łączy nas więcej niż mogłoby się wydawać :)

      Usuń
  9. Fajnie, że wróciłaś do pisania blogu:)
    Nie myślałem, że będziesz pisać akurat o podróżach, ale tym bardziej się cieszę, bo ta tematyka jest mi bardzo bliska. Na razie z wielu powodów nie mogę sobie pozwolić na dalekie podróże, więc tylko o nich marzę i czytam książki.
    A co do Polski, to jest w niej naprawdę sporo niesamowitych i nieodkrytych miejsc. Dzięki Twojemu blogowi na pewno trochę ich poznam, a może i odwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też cieszą Twoje słowa. Na obecną chwilę mnie też nie stać na dalekie podróże, ale wierzę, że w niedługim czasie uda mi się spełnić i te marzenia. Póki co korzystam z tego z czego mogę korzystać, czyli zwiedzam Polskę, bo wiem, że kryje jeszcze przed nami wiele tajemnic i pięknych miejsc.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. i ja się cieszę, że mogę tu bywać i z Toba podróżować. Zachęciłaś mnie bardzo Twoim niebanalnym spojrzeniem i ciekawością świata.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy, za obecność u nas :)