Jestem tutaj

MUZEUM SPORTU I TURYSTYKI W WARSZAWIE

Nie raz się przekonałam, że to, co wydaje nam się, że jest czymś nie dla nas, że będzie nijakie, że nas nie zainteresuje w rezultacie jest miejscem, czasem, przestrzenią gdzie jest nam dobrze, gdzie czujemy się oczarowani albo po prostu się nam podoba.



Tak właśnie było z tym miejscem i z tym Muzeum. Wpisałam go na listę od samego początku, choć nie ukrywam, że byłam zdziwiona, gdy zobaczyłam go w wyszukiwarce internetowej, bo muszę przyznać, że nie miałam pojęcia, że takie w ogóle istnieje. Ale tak właśnie Drodzy Państwo - istnieje i muszę przyznać, że choć umieściłam go na jednym z ostatnich  miejsc/muzeum do odwiedzenia to właśnie on zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Trudno go nie zauważyć jadać zwłaszcza warszawską Wisłostradą, gdyż usytuowane jest przy niej na Wybrzeżu Gdyńskim 4 o ile się wie, że mieści się dokładnie w Centrum Olimpijskim. A tam właśnie się mieści.





I tak naprawdę trochę zwlekałam z pokazaniem tego miejsca na tym blogu, bo żadna ze mnie fanka sportowa, tak będąc szczerą to sport i osiągnięcia polskich olimpijczyków są mi zupełnie obce, więc rozpisywanie się czego to nie zobaczyłam w tym miejscu jest trochę pustym egoizmem. Postanowiłam zatem zostawić tu tylko kilka zdjęć z dwóch powodów:
1. Muzeum jest naprawdę ciekawe, interesujące i przestronne. To dwa poziomy z dodatkowymi zewnętrznymi alejkami przy których również nie braknie atrakcji sportowych. Wrzucanie tu wszystkich zdjęć aby pokazać każdy zakamarek mija się z celem.
2. Mam właśnie nadzieję, że ta namiastka zdjęć zachęci Was właśnie do przekroczenia osobiście drzwi Centrum Olimpijskiego i doświadczenia tego wszystkiego na żywo a nie jedynie przez wirtualne drzwi. Nie chcę tak naprawdę zabierać Wam pewnego rodzaju magii, która kryje się na każdym poziomie, za kolejnymi gablotami czy za kolejnym zakrętem. Bo to to odrywanie tego co będzie następnej przestrzeni w dużej mierze nadaje temu miejscu ciekawości.








Aby zachęcić Was jeszcze bardziej, napiszę, że w każdą sobotę wejście do Muzeum jest bezpłatne, z czego właśnie i my skorzystaliśmy ALE uważam, że nawet płacąc za bilet to miejsce jest tego warte aby je zobaczyć. Przydatne informacje o godzinach otwarcia i cenach biletów znajdziecie tutaj .

To chyba jeden z najkrótszych słownie postów, ale czasami zachęta i obrazy mogą zdziałać więcej niż tysiąc słów.
Więc nawet nie będąc fanem sportu można poczuć się tam dobrze zaopiekowanym informacyjnie i wizualnie.

Komentarze

  1. No popatrz, mijam go bardzo często bo jest na trasie do domu. Musze koniecznie się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy, za obecność u nas :)