Jestem tutaj

Podsumowanie 2021 Roku

 To co wydarzyło się w 2021 niech więc zostanie w 2021. A wydarzyło się wiele. Tak jak przystało na życie były chwile wielkiej radości, szczęścia, zwycięstw ale także bywały chwile smutku zwątpienia, rezygnacji, niewiary we własne siły. Esencja życia. 


Zaczęło się od rzeczy wielkich i niesamowicie przyjemnych. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu a nawet zdziwieniu zajęłam pierwsze miejsce w kategorii "Podróże" w Bloggerowy Blog Roku 2020. To wtedy poznałam też Karolinę z https://www.karografia.pl/ która później odmieniła wizerunek mojego bloga. Do konkursu zgłosiła mnie Magda z https://weekendownik.blogspot.com/ (robi cudowne rzeczy i dzieli się nimi na swoim blogu). Z Magdą znamy się jedynie z bloga, więc tym bardziej było to dla mnie wielkie i miłe zaskoczenie, że obca osoba zgłosiła mój blog. Zbiegło się to też z moimi wahaniami zostać w blogosferze czy odejść? Bloguję od 2009 roku i po pewnym czasie jak wszędzie przyszło i do mnie  pewne wypalenie, obowiązki rodzinne i prywatne dołożyły swoje pięć groszy.. Nic nie dzieje się bez przyczyny, dzięki temu wyróżnieniu zostałam i pomimo, że później miałam jeszcze swoje przestoje, to decyzja aby tu pozostać dziś po całym roku napawa mnie radością i dumą. Końcówką roku otworzyłam się ponownie na blogowy świat, poznałam Nowych Was, którzy mimo krótkiego upływu czasu, staliście się już mi bliscy, choć nadal obcy. Więc jeszcze raz dziękuję zarówno Magdzie, Karolinie za pomysł na Bloggerowy Blog Roku jak i każdemu kto oddał na nasz blog swój głos.. Suma poszczególnych małych gestów sprawiła, że zostałam ;)



Ze spraw ważnych o których blog milczy w moim życiu narodziła się nowa cudowna pasja - KWIATY. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że od urodzenia otoczona byłam miłośnikami kwiatów, krzewów i wszystkiego co zielone: rodzice, siostra, sąsiedzi.. Tylko ja, jakaś niedopasowana i nie chcąca się dopasować, znałam jedynie tulipany, róże, stokrotki i kaczeńce. Potrzebowałam 38 lat aby jakiś trybik w moim sercu i głowie przestawił się o 360 stopni i otworzył mnie na piękno, radość i cudowne wyciszenie płynące z obecności zieleni wokół mnie. Dziś po prawie roku nie wyobrażam sobie mieszkania bez kwiatów do których mogę mówić i z którymi mogę mówić a tym samym czerpać od nich moc, wyciszenie i spokój. 



Zahaczając jeszcze o kawałek prywatnego życia, końcówka roku przyniosła cudowne myśli, które przeobraziłam w pomysły, cele. W 2023 skończę 40 lat, wymowny wiek - przyznacie. I stąd w mojej głowie zrodził się projekt:

 40/40 - 40 niezrealizowanych dotąd marzeń, które zrealizuję do 40 urodzin. 

Rok i 2 miesiące z kawałkiem - tyle mam czasu aby te marzenia zrealizować. Skąd taki pomysł? Dlaczego? Po co? 

Skąd? - Mówi się ciągle, że życie zaczyna się po 40ce. I kiedy wyobraziłam sobie mnie w moje 40te urodziny, nie poczułam wcale jakiego nowego początku, siły, werwy do życia, takiej dorosłości, kiedy to ma się wszystko a może nawet i wszystkich gdzieś a szczególnie tego, co kto będzie o nas mówił. Poczułam to samo co czuję teraz, czyli jakieś emocjonalne sznurki, które trzymają mnie cały czas w przeszłości, w tęsknocie za tym, czego nie udało mi się dokonać a raczej co samo się nie wydarzyło spełniając za machnięciem czarodziejskiej różdżki moich (w dużej mierze) dziecięcych marzeń. A potem wyobraziłam sobie, jak bym się czuła, gdybym te wszystkie marzenia spełniła przed 40tką. I to była genialna myśl a potem już pozostało tylko usiąść, spisać, wejść w głąb swojego serca i wygrzebać te tak mocno zagrzebane dziecięce, nastoletnie i młodzieńcze marzenia. 

Dlaczego? - Bo ludzie za szybko odchodzą z tego świata. Za szybko i za młodo. 40stka choć to jeszcze młodość nie daje już żadnej gwarancji na bycie nieśmiertelnym. To bolesne zrozumienie, szczególnie, kiedy coraz częściej w tym szczególnym czasie pandemii słyszy się o kolejnej i kolejne osobie "w moim wieku", która odeszła..

Po co? - Pamiętam moment, kiedy wróciliśmy z Hiszpanii z naszego camino, które to "camino" było moim ogromnym dziecięcym marzeniem. I kiedy samolot dotykał polskiej ziemi, czułam w sobie ogromne spełnienie, coś takiego, co opisać trudno. Pamiętam, że usłyszałam nawet taką myśl: "Gdybym nawet teraz umarła, odeszłabym wolna, bo spełniłam to ogromne marznie". Właśnie po to to robię, tylko i wyłącznie dla siebie samej, aby odchodząc kiedyś z tego świata (daj Boże pożyć mi jeszcze wiele lat) czuć w duszy pustkę a zarazem spełnienie wszystkiego tego o czym ta moja dusza marzyła. 

Może zastanawiacie się, jakie mogą być to marzenia? :) Zgrupowały się w 9 kategoriach:

1. Taniec - to była moja miłość od dziecka. Dostałam w prezencie od Boga/Losu/Wszechświata poczucie  rytmu. Nie było jednak możliwości finansowych abym jako dziecko uczyła się tańczyć, stąd tak wiele dziur w ruchach, krokach... Kochałam taniec nad życie, czułam go każdym kawałkiem skóry i nadal czuję, ale z biegiem lat pewne dziecięce miłości ulatniają się to tu to tam, ale jak widać cały czas niespełnione pozostają w obrębie tej samej duszy...  

2. Podróże - te miejsca, które gdzieś kołatały się w dziecięcej głowie nie wiadomo nawet skąd zasłyszane lub zobaczone. Jest też kilka, które ukształtowały się z biegiem lat - jak zjawiskowa trasa Camino del Norte licząca ponad 800 kilometrów wzdłuż północnego wybrzeża Hiszpanii..

3. Języki obce;
4. Sport;
5. Rodzina - jak chociażby posiadanie psa (berneńczyka) w swoim nowym własnym mieszkaniu:
6.Śpiew;
7.Wewnętrznie;
8.Pisanie;
9. Kulturalnie.

W 2017 roku jak już kiedyś pisałam podjęłam się osobistego projektu: "Walka z lękami". Wypisałam wszystkie, nawet te najgłupsze lęki i stawałam z nimi twarzą w twarz do tego stopnia, że dziś gdy poczuję lęk wiem, że jest to tylko lęk a nie rzeczywistość i robię nawet jeśli go odczuwam, bo odczuwam nadal. Wypracowałam masę osobistych technik radzenia sobie z lękami, znalazłam tysiące przyczyn i powiązań i odpowiedzi na dręczące całe życie pytania: "Ale czego i dlaczego się boję?" Po tym projekcie - wiem, że jestem gotowa aby zrealizować ten, który właśnie zaczyna żyć własnym życiem. Większość tych marzeń była nierealizowana przez całe moje życie właśnie ze względu na lęki. Teraz jestem gotowa aby spełniać każde z wypisanych na liście a jest ich już blisko 50ciu i cały czas odgrzebuję jakieś nowe :) 
 Bo marzenia się spełnia, dokładnie krok po kroku jak nauka kroków bachaty :) Póki co projekt jest tylko mój i dla mnie ale kto wie, może niebawem podzielę się efektami pracy i spełnionymi marzeniami, choćby tutaj? :)

fot. Agnieszka Wąsik


A na koniec przyjmijcie od nas życzenia Dobrego Roku 2022. Miejcie odwagę w tym czasie wierzyć, że od myśli do czynu i zwycięstwa jest niekiedy bardzo krótka droga - warto się odważyć i nią pójść. Bo tylko robiąc to, czego się boimy otwieramy sobie i wytyczamy nowe i bardzo często lepsze drogi naszego życia; Życzymy Wam radości i uśmiechu - tak mało jej wokół nas; Ale przede wszystkim życzymy Wam zdrowia, bo jeśli jest zdrowie to wszystko inne jest możliwe do spełnienia. 

DOBREGO 2022 ROKU

RENATA&FILIP

Komentarze

  1. Ciekawe podsumowanie! Trzymam kciuki za realizację marzeń, bo to dzięki nim życie staje się piękniejsze! I my jesteśmy przez to piękniejsi!
    Wszystkiego najlepszego więc w Nowym Roku:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Urszulo, dla Ciebie również jeszcze raz Wszystkiego Dobrego :)

      Usuń
  2. Pamietam Twój projekt 'Walka z lekami', bardzo Ci kibicowałam i również cieszylam się z tego, że przezwyciężasz swoje leki i idziesz do przodu.

    Świetnie, że wymyśliłas kolejna listę która chcesz zrealizować do 40 i bedziesz się skupiać na swoich marzeniach.

    Cudownego 2022, niech przyniesie Ci wiele dobrego, radości, szczęścia, realizacji wszystkich Twoich celów i czego tylko sobie wymarzysz ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Klara, ja też pamiętam jak mi kibicowałaś :) Dziękuję za tamto i za siły do kolejnego projektu. Dla Was również Wszelkiego Dobra.

      Usuń
  3. Z całego serca życzę Ci rozmachu w marzeniach i odwagi w ich spełnianiu. Nowy Rok to dwanaście miesięcy nowych dni i szans na to, aby zacząć robić rzeczy które do tej pory były niemożliwe albo na dnie duszy czekały na lepsze czasy. A najlepszy moment kryje się w jednym słowie "teraz". Zatem Moja Droga do dzieła, pokaż nam wszystkim co potrafisz 😊. Życzę Ci wspaniałego Nowego Roku i tylko i wyłącznie dobrych dni!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję:) Niech zatem Twoje życzenia się spełniają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie, świetne plany na 40 i fajny miałaś ten 2021 rok... Gratuluje tez pierwszego miejsca Bloggerowym Blogu Roku to niesamowite uczucie zająć takie miejsce :)
    Życzę kolejnych owocnych lat w blogowanie, wszystkiego dobrego w tym Nowym 2022 Roku i oby był tylko lepszy niż miniony :)

    Miło było Cie poznać ☺❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, także za to, że wyciągnęliście pierwsi komentarzową rękę :) tym samym my też mogliśmy Was jeszcze bliżej poznać. :) Dla Was również spełnienia marzeń szczególnie tych o podróżach w nowe i nieznane.

      Usuń
    2. Dziękujemy bardzo :) lubię blogi o podobnej tematyce, a jak mi się podoba to zostaje :)
      Niestety nie dostaje informacji o zwrotnym komentarzu i nie widzę odpowiedzi, i to mnie trochę irytuje :(

      Usuń
  6. Pięknych chwil Ci życzę. I niech otwierają się przed Tobą wszystkie drzwi, nawet te dotychczas zamknięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również życzymy wszystkiego co najlepsze :)

      Usuń
  7. Kochani, życzę Wam wszystkiego co najlepsze w 2022 roku, przede wszystkim dużo zdrowia. Cieszę się, że dane mi było w tym 2021 poznać Was bliżej (chociaż tylko w Internecie) ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie zarówno co do poznania się jak i życzeń :)

      Usuń
  8. Spełnianie marzeń po prostu Ci się należy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękujemy, za obecność u nas :)