Jestem tutaj

Pieszo przez Warszawę cz.2- szlaki PTTK

 Bo po Warszawie można też pieszo; bo można w niej mieszkać lat wiele i nie wiedzieć, że to czy tamto miejsce to nadal Warszawa. Bo można żyć jedynie w przekonaniu, że tylko pośpiech, pęd, wieżowce, anonimowość, beton. I można chcieć też za wszelką siłę przekonywać, że jest inaczej, że nie taka Warszawa straszna i zabetonowana jak ją opisują. Tylko po co? Jeśli ktoś chce poznać Warszawę, to ją pozna; jeśli ktoś chce narzekać na Warszawę to poznawać jej nie będzie, bo jeszcze się okaże, że a nie daj Boże się mylił. Każdy z nas zna siebie najlepiej i wie, czy zrobi wszystko aby znaleźć powody do tego aby coś robić czy skupi się na szukaniu powodów aby tego nie robić. My szukamy powodów aby robić i w dużej mierze dzięki temu potrzeba odkrywania, eksplorowania z pozoru znanych miejsc bierze górę. A dzięki tej potrzebie nasze nogi przeszły już nie jeden warszawski szlak. Pozwoliliśmy sobie aby w drugiej już części zebrać dotychczasowy dorobek w całość. Zapraszamy..



W części pierwszej, którą znajdziecie TUTAJ podzieliliśmy się doświadczeniami z dróg świętego Jakuba - Camino - które przebiegają na terenie Warszawy. 

W części drugiej podsumujemy dotychczasowe piesze szlaki PTTK, które przez Warszawę przechodzą, biorą w niej początek albo się w niej kończą. 


Informacje ogólne - PTTK

PTTK czyli Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, które rozwija i upowszechnia krajoznawstwo i turystykę na terenie kraju. Stwarza warunki ułatwiające wędrówkę po Polsce, wyznaczając i oznaczając szlaki a także dysponując bazami noclegowymi. Całą masę informacji znajdziecie na ich stronie PTTK. Kiedy już wiadomo co oznaczają namalowane na słupach, drzewach kolorowe linie i strzałki - spokojnie można wyruszyć. Dla bezpieczeństwa można zainstalować aplikację "Szlaki turystyczne Mazowsza PTTK", która prowadzi wtedy, gdy zawiedzie oznakowanie - a tak się czasami zdarza. Z czystym sumieniem ją polecam, wielokrotnie wyprowadziła nas na właściwą ścieżkę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_turystyczny


Piesze Szlaki w Warszawie


1. BIELAŃSKI SZLAK PIESZY - niebieski 

Opis 🔛 tutaj

Mapa 🔛 tutaj

Dzielnica: Bielany

Na szlaku m.in. Stawy Brustmana; Lasek Lindego; Las Bielański; Uroczysko Młociny; Park Młociny...





To był nasz pierwszy warszawski szlak PTTK, stąd mamy do niego pewien sentyment. Od niego tak naprawdę wszystko się zaczęło. Jest pierworodnym wśród szlaków :)  13,7 km - nam nawigacja pokazała 14.43 km - różnica na szczęście niewielka. Na pieszy spacer "długodystansowy" - jak znalazł, przy dobrej pogodzie - sama przyjemność. Na rodzinny spacer z wózkiem? - Raczej nie, wiele wąskich ścieżek, niekiedy bardzo wąskich i nierównych. 

2. WARSZAWA DAWIDY PKP - POWSIN ZTM - czerwony

Opis 🔛 tutaj
Mapa 🔛 tutaj
Dzielnica: Ursynów
Na szlaku m.in. Cmentarz parafialny (szlak biegnie alejkami cmentarza :) ); Rezerwat "Las Kabacki"; Park Kultury w Powsinie; Cmentarz Powstańców Warszawy..





To miał być jeden z najprzyjemniejszych szlaków jaki mieliśmy na liście do przejścia. Jednak to co z niego pamiętamy najbardziej to rój komarów, który zaatakował nas od pierwszych kroków w Lesie Kabackim aż po jego koniec czyli jakieś 7 km. Wznosząc się jednak ponad to - szlak naprawdę warty aby go przejść. Las Kabacki jest przepiękny, dobrze oznaczony, dostosowany do każdej aktywności na świeżym powietrzu. Park w Powsinie - ma swój niepowtarzalny klimat. Czy dla rodzin z wózkami? W odcinkach przez Las Kabacki - jak najbardziej. Na dalszych kilometrach - to zależy, jednak istnieje duża prawdopodobieństwo, że będzie przejezdny.


3. Warszawa Dawidy PKP - Ciszyca ZTM - zielony

Opis 🔛 tutaj

Mapa 🔛 tutaj

Dzielnica: Ursynów..

Na szlaku m.in. Jezioro Zgorzała; Las Kabacki: Parku Kultury w Powsinie; Ogród Botaniczny..




Rusza z tego samego miejsca co opisany wyżej czerwony, przecinając się wielokrotnie w Lesie Kabackim. Nasz pierwszy szlak pttk, który przeszliśmy zimą, choć bez śniegu. W letniej lub wiosennej scenerii szlak zapewne jest jeszcze piękniejszy. Czy na spacer dla rodzin z wózkiem? - na pewno nie w początkowych kilometrach (od strony PKP Dawidy). Ścieżki są bardzo wąskie, dodatkowo biegną między ogrodzeniem a rzeczką - nie ma za wiele pola do manewru.


4. Dookoła Mazowieckiego Parku Krajobrazowego - żółty

Opis 🔛 tutaj

Mapa 🔛 tutaj

Dzielnica: Praga Południe; Wawer ...

Na szlaku m.in. Rezerwat im. Jana Sobieskiego; Oczko wodne w Rezerwacie Sobieskiego; Park im. Matki Mojej; Trasa Siekierkowska; Plaża Romantyczna... 






Najdłuższy z opisywanych szlaków bo aż 177 km, jednak przez Warszawę biegnie niewielka jego część, bo między 25 a 30 km - dokładnie nie mamy wyliczone. Jeden z piękniejszych szlaków, który zachwycił nas sobą i z przyjemnością wrócimy na dalsze jego odcinki. Póki co polecamy jego warszawską część. Dla miłośników przyrody - jak znalazł. 

5. Konstancin Jeziorna - Konstancin Jeziorna - czarny

Opis 🔛 tutaj

Mapa 🔛 tutaj

Miejsce: Konstancin Jeziorna

Na szlaku m.in. Park Zdrojowy: Tężnia; Chojnowski Park Krajobrazowy..





Co prawda Konstancin to nie Warszawa, ale prawie, więc czemu nie przypomnieć i tego szlaku. Szlak fantastyczny, przez przepiękne rejony Konstancina. Zatacza sobą koło, co pomaga w logistyce dotarcia i powrotu. Na rodzinny spacer? Tak, choć są pewne niewielkie odcinki, gdzie szlak prowadzi wąską ścieżką wśród wysokich traw. Czysta przyjemność (no może z wyjątkiem komarów - ale to już siły wyższe ). Polecamy. 


Część trzecia przed nami. Lista szlaków zrobiona, czekamy na wiosnę aby jeszcze przyjemniej było wędrować. 

Cały czas od początku naszego warszawskiego wędrowania mamy w głowie jedno pytanie: Czy ktoś jeszcze przeszedł któryś z wymienionych i przebytych przez nas szlaków?

Jeśli tak, podzielcie się swoimi wrażeniami. 


PS. Moi Kochani, covid zatrzymał nas dość mocno w domu, w łóżku. Siły dopiero pomału wracają, więc i my dopiero pomału będziemy wracać w odwiedziny do Was. Podobno czuć w powietrzu już wiosnę a ja akurat teraz straciłam węch 🙈 Trzymajcie się zatem wiosennie. 

Komentarze

  1. Trochę daleko mam na Wasze szlaki, ale mam u siebie prastarą puszczę a w niej objechane i przespacerowane wiele kilometrów. Uwielbiam taki relaks na łonie natury. To rewelacyjna forma wypoczynku!
    Życzę zdrówka i dalszego przyjemnego penetrowania okolicy, pozdrawiam)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Najważniejsze aby doceniać to co się ma wokół siebie. Twoja Puszcza na pewno jest warta aby nią spacerować. Kto wie, może i my kiedyś zostawimy tam ślady naszych stóp :) Pozdrawiamy.

      Usuń
  2. Pięknie zaprezentowałaś trasy do przejścia. Mnie szczególnie bliskie są ursynowskie, pokonywane milion razy z psami zanim się okazało, że psom wstęp wzbroniony. Przez głupich ludzi oczywiście, moje psiepsioły zawsze chodziły na smyczy i przy nodze nie płosząc żadnych zwierząt. Towarzysza aspacerów masz najlepszego na świecie :) Pozdrowienia serdeczne 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czasami a nawet często jest, że za nieodpowiedzialność innych płacą Ci, co przestrzegają wyznaczonych reguł.. Wydaje mi się, że w Lesie Kabackim jest nakaz prowadzeniu psów na smyczy (choć mogę się mylić) a tyle ile mijaliśmy biegających wolno, nie zliczy się na palcach. Pozdrawiamy.

      Usuń
    2. Jest całkowity zakaz wprowadzania psów. U mnie dwa ostatnie wpisy to zimowa Szczawnica. Tam mielibyście gdzie spacerować 😀 Na razie zapraszam na wirtualne spacery - annapisze.art
      Uściski!

      Usuń
  3. Mnie bardzo bliski jest szlak bielański. Tam mieszka mój starszy syn z rodziną - tuż przy Stawkach Brustmana. Znam też trochę szklak konstanciński.
    Po covidzie bardoz powoli wraca się do sił, więc dbaj bardzo o swojego syneczka i o siebie.
    Wszystkiego dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zapewne zanim wyruszymy na kolejny choćby 10 kilometrowy szlak minie jeszcze trochę czasu, zanim wrócimy do pełni sił. Ale najważniejsze, że to co najgorsze jest już za nami.. Byliśmy przy Stawach Brustmana o zachodzie słońca i było bajecznie. Więc Twój syn mieszka w naprawdę pięknym miejscu. Wszystkiego Dobrego także dla Ciebie :)

      Usuń
  4. Dużo zdrowia kochani! Czekam na Was :D Do Was mam nieco daleko, ale kiedyś przy okazji wycieczki do Warszawy postaram się zahaczyć o wydeptane już przez Was szlaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam lubelskie też wisi już od dłuższego czasu na liście, więc kto wie, może uda nam się spotkać w którymś miejscu :) Pozdrawiamy.

      Usuń
  5. Bardzo mi nie po drodze do opisywanych przez Ciebie szlaków, ale z ogromną ciekawością zawsze czytam wszystkie Twoje opowieści i powiem Ci szczerze, że czuję się, jakbym szła tam razem z Wami :) Zdrówka Wam życzę z całego serducha, trzymajcie się <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Dziękuję za takie słowa odnośnie naszych opisów. A wędrować można przecież wszędzie, każdy u siebie, choć gdybyś była w naszych okolicach koniecznie daj znać :)

      Usuń
  6. Ostatnio spacer do kuchni jest dla mnie wyczynem, ale mam nadzieję, że jak już się zazieleni świat to i ja ruszę na szlak ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wtedy nasze szlaki przetną się na Świętokrzyskiej, Nowym Świecie :) :) :) Do zazielenia zatem, ja też już tęsknię za kolorami ziemi..

      Usuń
  7. Och jak pięknie dzis u Ciebie, jak zielono i słonecznie :) takich widoków i takich spacerów mi teraz trzeba... Cieszę się na wiosnę i dłuższe dni... Warszawa kojarzy mi się tylko z budynki, sklepami fabrykami, a Ty takie ładne miejsca pokazujesz.
    Wiem o czym mówisz z tym paskudnym świństwem... nas tez powaliło i na trzy tygodnie uwiazalo w domu. Święta mieliśmy bardzo smutne ale czas i odpoczynek zregenerował siły...
    Zdrówka życzę i wytrwałości... Będzie dobrze...pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z każdym dniem jest lepiej, więc dziękuję za życzenia.. Oby tylko było lepiej, w każdej obecnej kwestii.. Czego nam wszystkim życzę :) Warszawę wielu kojarzy jedynie przez pryzmat wieżowców, betonu, pośpiechu i tłumów.. A ona wiele ma twarzy, jak przystało na Kobietę :) Dajcie znać, gdybyście byli w odwiedzinach lub przejazdem w stolicy, może jak nie spacer to choć na wspólną kawę się uda - znajdziemy jakieś nieturystyczne a zarazem piękne miejsce :)

      Usuń
    2. Dziękujemy bardzo:) z miłą chęcią się odezwiemy i mam nadziejęże uda nam się kawkę w spokoju wypic. Ja powiem szczerze że mam ochotę na wycieczkę po Warszawie, bo zam ją bardzo mało. Bylam kiedyś ze szkolna wycieczką ale było to wieki temu.
      Mam nadzieję ze nic nam nie przeszkodzi w zwiedzaniu stolicy, bo to co się dzieje nawet nam się nie snio...
      Zdrówka jeszcze raz życzę :)

      Usuń
  8. Za każdym razem pokazujecie, że dla chcącego nic trudnego i zamiast siedzieć i narzekać, że blisko domu nie ma nic ciekawego, lepiej i przyjemniej jest wyjść z domu i tych interesujących i pięknych rzeczy poszukać. Wiem po sobie, że nawet w dużych miastach i ich okolicach można znaleźć miejsca o jakich się nie śniło. Sama takie odkryłam w Hamburgu, kilka kroków od centrum i skrzyżowania trzech ruchliwych ulic można odkryć plażę a wzdłuż niej domki niczym w londyńskim Notting Hill. A ciut dalej chaty kryte strzechą. Mało kto kojarzy takie coś z drugim największym miastem Niemiec a tu proszę, raj na wyciągnięcie ręki. Dużo zdrówka. Trzymajcie się cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli człowiek zacznie szukać możliwości a nie skupiać się na przeszkodach czy wymówkach - wtedy może spotkać tak wiele w codzienności, że każdy dzień będzie wyjątkowy i niezapomniany.. Podobno - podobne się przyciąga - więc nic dziwnego, że trafiłyśmy na siebie z naszym podejściem do życia :) Pozdrawiamy. PS. Mamy się już lepiej, dziękujemy.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dzięki za Twoją obecność w blogowej przestrzeni...